Kredyt gotówkowy

euro-432660__180Kredyt gotówkowy to pożyczka pieniężna udzielana przez bank lub inne podmioty gospodarcze. Kredyt gotówkowy to zwykły kredyt konsumpcyjny, możemy go przeznaczyć na dowolnie wybrany cel, może to być dla przykładu zakup jakiegoś sprzętu RTV, AGD, możemy taki kredyt przeznaczyć na sfinansowanie wczasów, bądź zrobienie podstawowych zakupów. Bank nie ingeruje w to na co te środki zostaną przeznaczone w przeciwieństwie do kredytów hipotecznych, w których to bank udziela kredytu na ściśle określony cel – budowę domu, remont, zakup mieszkania, oraz w pełni kontroluje wydatkowanie tych środków. Kredytobiorca zobowiązuje się do zwrotu zaciągniętego kredytu, w określonym terminie, oraz do spłaty tego kredytu wraz z odsetkami.  Bank przed udzieleniem kredytu sprawdza zdolność kredytową kredytobiorcy. Decyzję o posiadaniu zdolności kredytowej podejmuje bank. Bank zadaje przysłowiowe pytanie: „Czy będzie Cię stać na spłatę miesięcznej raty kredytu” i pod tym względem sprawdza Twoją płynność finansową. Przy ocenie zdolności kredytowej bank bierze pod uwagę następujące aspekty: – okres na jaki zaciągamy kredyt i tutaj im dłuższy okres tym lepiej, ponieważ jest większe prawdopodobieństwo dostania takiego kredytu. – wysokość Twoich stałych miesięcznych dochodów – im większe tym lepiej   – sposób w jaki uzyskujesz dochody najlepiej aby była to umowa o pracę na czas nieokreślony, jednakże nie przekreśla to osób które posiadają umową na czas określony lub umowę zlecenia. – czy mamy zaciągnięte inne kredyty również w innych bankach, czy posiadamy karty kredytowe, ponieważ to obniża naszą zdolność kredytową – ilość osób w twoim gospodarstwie domowym.  O taki kredyt może się ubiegać każda osoba fizyczna, która posiada umowę o pracę na czas określony bądź nieokreślony. Wysokość kredytu zależna jest od dochodów netto kredytobiorcy, oraz od ilości zaciągniętych już kredytów, im większe zadłużenie kredytobiorcy, tym mniejsza szansa na uzyskanie wysokiego kredytu. Kwoty udzielonych kredytów sięgają od kilkuset złotych do 100 000 złotych. Okres spłaty kredytów gotówkowych sięgają nawet ośmiu lat, jednakże najczęściej jest to okres dwóch trzech lat.  Coraz częstszym udogodnieniem jest fakt iż taki wniosek kredytowy możemy złożyć przez internet, oszczędzamy własny czas, który musimy poświęcić na dojazd do banków oraz staniem bardzo często w długich kolejkach.  Zaciągnięcie kredytu gotówkowego w dzisiejszych czasach nie stanowi żadnego problemu. Każdy z nas może taki kredyt gotówkowy błyskawicznie uzyskać jeśli tylko posiadamy pracę.

Kredyt obrotowy dla firm

cooperate-437511__180Kredyty bankowe to rozwiązanie dla osób poszukujących dodatkowych środków. Gdy konieczny jest remont, kupno pralki, samochodu lub inny wydatek, a na koncie brak gotówki, można wybrać się do banku. Kredyty bankowe to jednak nie tylko rozwiązanie dla osób prywatnych, ale także dla firm.  Jeśli prowadzimy firmę i mamy problem z utrzymaniem płynności finansowej najlepszym rozwiązaniem jest kredyt obrotowy.  Kredyt obrotowy sposobem na finansowanie bieżących wydatków firm  Kredyty bankowe zaciągane są przez firmy na inwestycje lub w celu utrzymania płynności fnansowej. Jednym z takich kredytów jest kredyt obrotowy. Służy on finansowaniu bieżących potrzeb przedsiębiorstwa. Z uzyskanych w ten sposób środków można zakupić towary lub surowce, a także opłacić zobowiązania. Kredyt obrotowy może być udzielony jednorazowo lub w transzach. Jeśli chcemy finansować cykliczne dostawy towarów czy usług, wtedy może być on udzielony w postaci linii kredytowej. Mimo że kredyt obrotowy przeznaczony jest raczej dla bardziej dojrzałych firm, to banki udzielają go także młodszym przedsiębiorstwom. Coraz częściej zwiększają też kwoty do wykorzystania i stosują uproszczone procedury.  Kredyt obrotowy – ile i na ile?  Kredyt obrotowy, tak jak i pozostałe kredyty bankowe, wiąże się z określonymi kosztami. Jednak to nie one są najważniejsze przy jego wyborze. Banki coraz częściej bowiem ustalają stawki indywidualnie – w zależności od sytuacji konkretnego przedsiębiorstwa. Podobnie w przypadku wysokości kwoty, jaką możemy pożyczyć. Zależy ona m.in. od kondycji finansowej firmy oraz wysokości i częstotliwości obrotów na jej rachunku. Pocieszający jest fakt, że dzięki rosnącej konkurencji między bankami, nie tylko mamy ułatwiony dostęp do szerokiej oferty produktów bankowych, takich jak np. kredyt obrotowy, ale także ceny tych produktów są niższe.

Kredyt czy leasing

illinois-396648__340Jeżeli chodzi o leasing, to rozróżnia się podstawowe dwa jego rodzaje a więc leasing finansowy zwany też kapitałowym, i drugi rodzaj – leasing operacyjny. Należy zwrócić uwagę na podobieństwo w swej istocie leasingu finansowego do kredytu bankowego. Dlatego, że przedmiot leasingu finansowego staje się własnością leasingobiorcy. Kosztem w tym wypadku są wyłącznie amortyzacyjne odpisy dokonywane od przedmiotu leasingu oraz odsetki. Oczywiście przedmiotem leasingu mogą być tylko środki trwałe a w przypadku kredytu przedmiotem umowy jest gotówka. Leasing finansowy jest generalnie mniej korzystnym rozwiązaniem dla przedsiębiorców w porównaniu z leasingiem operacyjnym i dotyczy najczęściej zakupu sprzętu medycznego objętego ulgową, 7- procentowa stawką podatku VAT.  Natomiast w przypadku leasingu operacyjnego przedmiot takiego leasingu pozostaje własnością leasingodawcy. Taka konstrukcja jest dla przedsiębiorcy znacznie korzystniejsza z punktu widzenia kosztów uzyskania przychodu, w które wlicza raty leasingowe płacone leasingodawcy i tym samym wykazuje mniejszy zysk. Stanowi dla przedsiębiorcy podatkową tarczę której mianem określa się jego oszczędność jaką uzyskał na podatku w wyniku zmniejszenia podstawy opodatkowania w związku z poniesieniem przezeń jakichś kosztów. Zasadniczą więc korzyścią która wiąże się z wyborem leasingu operacyjnego (zamiast leasingu finansowego lub kredytu) jest możliwość zaliczenia czynszu leasingowego do kosztów uzyskania przychodu, w dniu poniesienia kosztu. Oczywiście pod warunkiem, że przedsiębiorstwo wykazuje zysk który jest wyższy od leasingowych rat.  Istotną do rozważenia kwestia jest ta dotycząca okresu na jaki umowa leasingu miałaby zostać zawarta. Jeżeli bowiem chodzi nam o to, aby koszty rozłożyć w jak najdłuższym czasie to mija się z celem zawieranie umowy leasingu na okres minimalny a więc np. na 24 miesiące. Zdecydowanie lepiej jest zawrzeć w takim wypadku długoterminową umowę leasingową trwająca tyle co okres standardowej amortyzacji, czyli 60 miesięcy. Krótki okres obowiązywania umowy leasingu może opłacać się tym przedsiębiorcom, którzy mają dochody wysokie i zależy im aby w całym tym okresie znacząco obniżyć podstawę opodatkowania. Należy jednak pamiętać, że powyższe nie dotyczy umów leasingu gruntów jak również leasingu kapitałowego.  Jak wspomniano więc, cechą wyróżniającą leasing operacyjny spośród innych sposobów finansowania jest to, że w ramach niego środki trwałe bez konieczności ich zakupu udostępniane są przedsiębiorstwu. Porównując leasing z kredytem w aspekcie opłacalności dla przedsiębiorstwa należy jednak pamiętać i o tym, że skoro w przypadku leasingu operacyjnego przedmiot leasingu nie staje się własnością leasingobiorcy, przeto nie ma on prawa do naliczania amortyzacji leasingowanego środka trwałego. W przypadku kredytu, przeciwnie, zakupiony na kredyt środek trwały daje możliwość amortyzacji. Jest to podstawowa praktyczna różnica dla przedsiębiorcy. Należy przy tym pamiętać, że amortyzacja nie jest wydatkiem ponoszonym przez przedsiębiorcę chociaż odliczana jest od podstawy opodatkowania. Jest więc kosztem specyficznym zwanym potocznie „kosztem papierowym”. Różny jest (ustawowo określony) poziom stawek amortyzacyjnych w zależności od rodzaju środka trwałego. Określają one w jakiej części oraz przez ile lat wartość zakupionego środka trwałego może być odliczana od podatku.Dodatkowo należy pamiętać i o tym, ze w przypadku kredytu kosztem uzyskania przychodu są odsetki.  Mając więc dwie konkretne oferty możliwego finansowania a mianowicie kredytu oraz leasingu, można przeprowadzić symulację która z nich pozwoli szybciej wrzucić w koszty wydatek. Jednak na tym etapie nasuwa się pytanie o dostępność tych źródeł finansowania a konkretnie o wymaganie jakie stawiają banki i firmy leasingowe podmiotom gospodarczym zainteresowanym kredytem lub leasingiem.  Kredyt jest podstawowym i można powiedzieć że klasycznym źródłem finansowania dla przedsiębiorstw małych oraz średnich. Jednak aby załóżmy przedsiębiorca mógł otrzymać kredyt, musi wykazać się zdolnością kredytową a z tym bywa różnie. Wymagania banków w tym zakresie są twarde i bezlitosne. Z tym wiąże się również dość uciążliwa dla przedsiębiorcy procedura związana z przedkładaniem wymaganych przez banki dokumentów mających posłużyć do oceny zdolności kredytowej przedsiębiorcy. Należy tu wspomnieć o takich dokumentach jak stricte identyfikacyjnych związanych z formą prowadzonej działalności gospodarczej, dokumentów finansowo-majątkowych, zaświadczeń oraz opinii o nieposiadaniu zobowiązań publicznoprawnych (wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz wobec Urzędu Skarbowego), nie starszych jak 30 dni. Ubiegający się o kredyt przedsiębiorca musi też liczyć się z tym, ze zostanie poproszony przez bank o przedstawienie biznes planu który ma przekonać bank do tego, że kredyt umożliwi zrealizowanie inwestycji która przyniesie zysk i nie będzie problemów ze spłatą kredytu. Bank może też zażądać dotychczas zrealizowanych przez przedsiębiorcę kontraktów oraz podpisanych umów biznesowych. Nie sposób oczywiście nie wspomnieć też o zabezpieczeniach wymaganych przez banki jak hipoteka, zastaw rejestrowy lub poręczyciel kredytu.  W przypadku natomiast omawianego leasingu, skoro środek trwały będący jego przedmiotem nie staje się własnością leasingobiorcy, akceptacja leasingobiorcy jako klienta jest generalnie bardziej uproszczona niż w przypadku kredytu i co często ważne dla przedsiębiorcy, czas oczekiwania na uruchomienie finansowania w formie leasingu jest znacznie krótszy niż w przypadku kredytu. W przypadku leasingu zazwyczaj jedynym sposobem zabezpieczenia jest weksel który wystawia leasingobiorca a zważywszy że przedmiot leasingu pozostaje własnością finansującego, więc i sam ten przedmiot jest zabezpieczeniem. Ponadto, korzystanie leasingowej formy finansowania w żaden sposób nie pomniejsza i nie ogranicza w oczach banku zdolności kredytowej przedsiębiorcy.

Koszt kredytu hipotecznego

building-962685__340Banki w Polsce pobierają bardzo wysokie marże od kredytów hipotecznych. Jak wysokie? Są to stawki dwukrotnie wyższe niż w krajach Europy Zachodniej. Nie zanosi się także, by koszty te miały szybko zmaleć.  Zadłużonych Polaków przybywa, a znaczna część wszystkich kredytów, które biorą, to pożyczki zaciągnięte na zakup mieszkania. Kredyt hipoteczny cieszy się niezwykłą popularnością, z czego z kolei zadowolone są banki zarabiające krocie na prowizjach. Jednak co jest radością dla tych drugich, niekoniecznie uraduje pierwszych – raty kredytów hipotecznych znacznie wzrosły (nawet o 2 procent), co mocno uderza w każdego właściciela kredytu hipotecznego. Skąd te wzrosty?   Podwyżki tłumaczone są przez banki wzrostem rynkowej stawki ceny pieniądza (WIBOR), która wpływa na cenę kredytu (wzrost oprocentowania). Stąd ciężka sytuacja pożyczkobiorców. Jednak ta mogłaby się zmienić, gdyby banki zrezygnowały z wysokiej marży, której nie dorównuje żaden kraj Europy Zachodniej. W Niemczech i we Francji średnia marża dla kredytu hipotecznego to 0,35 procent, zaś w Polsce 1,1 procenta. Oznacza to dla banku znaczne wpływy z kwot, które wpłacają klienci, zaś dla klientów kilkadziesiąt złotych więcej do spłaty miesięcznej raty kredytu.  Przyczynę tak znacznej różnicy w wysokości marży w Polsce może wyjaśnić porównanie liczby udzielanych kredytów hipotecznych. Mimo wciąż narastającego zainteresowania kredytami hipotecznymi w Polsce hipotekę ma znacznie mniej osób niż za granicą. Ponadto istnieje także większe ryzyko, co do spłaty tak dużego kredytu, gdyż nasze pensje są niższe. Z tego też powodu marże mogą pójść ponownie w górę: coraz więcej kredytów udzielonych w przyszłości będzie należało do grupy kredytów niespłacanych w terminie. A osób mających problemy ze spłatą kredytu przybywa równie szybko, co osób posiadających kredyt hipoteczny.  Nadzieją na zmniejszenie wysokości marży banku mogą być nowe instytucje finansowe pojawiające się w Polsce. A dzięki zwiększonej konkurencji banki będą musiały stać się bardziej przyjazne klientom. Miejmy nadzieję, że tak się naprawdę stanie i kredyt będzie mniej obciążał kieszeń przeciętnego Polaka.

Wysokie odsetki

career-432573__180Do zaprzyjaźnionej kancelarii radców prawnych zgłosił się klient który zadał pytanie: „Chodzi mi o odsetki umowne np. w wysokości 1% dziennie ale w umowie pożyczki zawartej przed wprowadzeniem ustawy antylichwiarskiej, a więc np. w umowie pożyczki z 2002 r. Jeżeli dopiero teraz skieruję pozew o zapłatę to czy mam szanse na to że sąd zasądzi tak wysokie odsetki umowne? Co w sytuacji gdybym dzisiaj jako pożyczkodawca zawarł umowę pożyczki z tak określonymi odsetkami, gdyż po prostu nie słyszałbym o ustawie antylichwiarskiej i że lichwa to podobno przestępstwo. Jak rozumiem, jeżeli strony w umowie pożyczki określa odsetki wyższe od maksymalnych w rozumieniu kc, to pożyczkodawcy grozi odpowiedzialność karna za lichwę. Jak rozumiem tak samo w przypadku gdy strony w umowie pożyczki określają kwotowo wartość dzienną odsetek która jest wyższa od odsetek maksymalnych gdy porównać z kwotą udzielonej pożyczki. Jaka kara grozi za lichwę i czy będąc w nieświadomości tego miałbym możliwość np. złożyć dłużnikowi stosowne oświadczenie zmniejszające wysokość tych odsetek, aby uniknąć kary?”  Zgodnie z art. 359 § 21 k.c. maksymalna wysokość odsetek wynikających z czynności prawnej, czyli przede wszystkim z umowy pożyczki, nie może przekraczać czterokrotności stopy kredytu lombardowego Narodowego Banku Polskiego. Jeżeli wysokość odsetek wynikających z umowy pożyczki przekracza wysokość odsetek maksymalnych, należą się odsetki maksymalne – zgodnie z kolei z zapisem w art. 359 § 2 2 k.c. Co prawda przed zmianą w tym zakresie dopuszczana była pełna swoboda ustalania wysokości odsetek, jednak w praktyce sądy obniżają wysokość odsetek w umowach pożyczek do zawarcia których doszło przed tą zmianą w kodeksie cywilnym. Pomimo tego, że odnośne nowe przepisy mają zastosowanie do umów pożyczek zawartych po wejściu ustawy antylichwiarskiej w życie. Sądy bowiem obniżają wygórowane odsetki ze względu na zasady współżycia społecznego, zwykle do wysokości właśnie odsetek maksymalnych które gdy zostaną wraz z kapitałem spłacone, dają wszak pożyczkodawcy wysoki zysk. Nakazywanie zwrotu nadmiernie wygórowanych byłoby naruszeniem zasady współżycia społecznego.  Natomiast przestępstwo lichwy określone jest w art. 304 kk „Kto, wyzyskując przymusowe położenie innej osoby fizycznej, prawnej albo jednostki organizacyjnej nie mającej osobowości prawnej, zawiera z nią umowę, nakładając na nią obowiązek świadczenia niewspółmiernego ze świadczeniem wzajemnym, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3” – tak określone i penalizowane jest przestępstwo lichwy. Zważywszy brzmienie tego przepisu należy stwierdzić, że samo zastrzeżenie w umowie pożyczki odsetek wyższych niż maksymalne nie jest karalne.  Zwróćmy uwagę, że warunkiem kwalifikującym pożyczkodawcę do poniesienia odpowiedzialności karnej jest świadomość tego, że pożyczkobiorca znajduje się w położeniu z którego jedynym wyjściem jest zaciągnięcie pożyczki u sprawcy – pożyczkobiorcy żądającego zobowiązania się przez pożyczkobiorcę do zapłaty lichwiarskich odsetek. Czyli, przykładowo jeżeli pożyczkobiorca winien jest pieniądze gangsterom którzy grożą jemu, jego rodzinie wyrządzeniem krzywdy i żądają natychmiastowej spłaty długu. Jeżeli więc pożyczkodawca wie że pożyczkobiorca ma takie kłopoty i gdy wie, że nie ma on szansy na szybką pożyczkę z innego źródła i to dlatego pożyczkodawca zastrzega w umowie lichwiarskie odsetki, wówczas popełnia przestępstwo lichwy określone w art. 304 kk.  Inny przykład to zbliżająca się licytacja komornicza mienia, firmy pożyczkobiorcy. Maszyn, urządzeń, towaru wykonanego pod zamówienia klientów w związku z podpisanymi kontraktami. Załóżmy że pożyczkobiorca był niemal pewien że otrzyma pożyczkę albo kredyt w banku i z tak pozyskanych środków miał uregulować dług u komornika aby ten nie zlicytował mu firmy gdyż to spowodowałoby jego bankructwo i niepewny los, niedolę jego bliskich, w tym jego dzieci. Jeżeli nagle okaże się, że bank kredytu nie przyznał a termin zapłaty długu pod rygorem przeprowadzenia licytacji jest np. nazajutrz, wówczas pożyczkobiorca może być gotów zgodzić się na lichwiarskie odsetki w umowie pożyczki. Jeżeli pożyczkodawca udzielający pożyczki z lichwiarskimi odsetkami wie o sytuacji pożyczkobiorcy, wówczas właśnie popełnia przestępstwo lichwy. Nie ma znaczenia to, ze pożyczkobiorca godzi się na tak wysokie odsetki, ma świadomości tego że podpisuje tak niekorzystną umowę pożyczki. Podpisuje, bo musi, bo nie ma innego wyjścia.  Mogą być jednak i takie sytuacje w których, pożyczkobiorca mógłby obejść się bez zaciągnięcia pożyczki ale np. poznał atrakcyjną dziewczynę, jest nieodpowiedzialny i chce zaszpanować przed nią nowym, luksusowym autem. Nie posiada wystarczającej zdolności kredytowej aby otrzymać kredyt gotówkowy w banku, więc podpisuje z pożyczkodawca umowę pożyczki z lichwiarskimi odsetkami. Nie wydaje się aby w takiej sytuacji pożyczkodawca udzielając takiej lichwiarskiej pożyczki popełniał przestępstwo lichwy. Nawet jeżeli wie, dlaczego pożyczkobiorca zawiera tak niekorzystną umowę pożyczki. Należy też dodać, że pożyczkodawca nie musi interesować się, dociekać, dlaczego pożyczkobiorca gotów jest wziąć lichwiarską pożyczkę. Jeżeli więc pożyczkodawca nie wie o tym, że pożyczkobiorca jest w sytuacji która zmusza go do zawarcia lichwiarskiej pożyczki, wówczas nie popełnia przestępstwa lichwy udzielając mu pożyczki w której zastrzegli odsetki umowne wyższe od maksymalnych. Oczywiście niezależnie od tego, w postępowaniu o zapłatę sąd zmniejszy te odsetki do maksymalnych.

Poduszka kredytowa

coins-521523__340Jeśli jedynym co dotychczas słyszałeś o „poduszce kredytowej” jest jej nazwa, to nadeszła pora by zrozumieć mechanizm tego rozwiązania. W mediach głośno o programach rządowych typu „rodzina na swoim”, gdzie część oprocentowania jest pokrywana przez państwo, czy kredytach w walutach, które powodują, że kredyt staje się tańszy. Oczywistym jest, że jeśli mamy oddać mniej, to warto podjąć takie działanie, jednak należy zrozumieć, iż to, co powszechnie dostępne, zwykle nie bywa oszałamiająco dobre. Nie mówię „nie” ulgom przy spłacie kredytów hipotecznych, ale chciałbym pokazać coś co czyni rynkowe propozycje tylko dodatkiem do prawdziwej korzyści.   Myślę, że niejednokrotnie doświadczyłeś w życiu uczucia satysfakcji ze zrobienia czegoś od początku do końca samemu, lub inaczej, skorzystałeś z rady, która zmieniła Twoje podejście i efekty pracy. Mieszkanie również jest efektem Twojej pracy, dlaczego nie uczynić tego czymś bardziej spektakularnym. Co charakteryzuje ludzi przedsiębiorczych? M.in to, że nie boją się brać spraw w swoje ręce.  Na czym polega poduszka kredytowa?  Na analizie kosztów i korzyści związanych z kupnem mieszkania. Niewiele osób może pozwolić sobie na kupno mieszkania za gotówkę, zaciągamy więc kredyty hipoteczne (które są najtańsze na rynku, ale jednak oprocentowane) i spłacamy je po 30 lat. Najłatwiej jest zrozumieć mechanizm na przykładzie liczbowym dlatego przyjmijmy pewne założenia. Skoro jesteśmy gotowi spłacić kredyt w 19 lat kosztem +/- 2950zł miesiecznie to przeznaczmy tą sumę na budowę kompleksowego rozwiązania. Pieniądze pożyczone pracują nazwijmy to „ujemnie” (oprocentowanie), zatem spłacając kredyt przez nasz kapitał 2945/mc ma roboczo rzecz ujmując tempo wzrostu -6%. Dlatego decydujemy się na kredyt 30 letni.  Kwota, którą w ten sposób uwolniliśmy (różnica w racie między opcją 19 lat i 30 lat)- 550 złotych może pracować w tempie dodatnim, czyli zarabiać. Przyjmijmy, że ulokujemy tą kwotę w dobrym programie oszczędnościowym (takim, który daje wyższą stopę zwrotu, niż produkty krótko- i średnio- terminowe, przyjmijmy rozsądne 9,5%). W ten sposób wydajemy miesięcznie dokładnie tyle ile planowaliśmy. Co w takim układzie zyskujemy?  Kwota, którą oszczędzamy przez 19 lat sprawi, że zamiast oddać do banku 550*12miesięcy*19lat=125 000zł + odsetki (-6%), zostanie w naszym portfelu i urośnie (+9,5% rocznie) do blisko 267 tys złotych.  Wykonując prostą symulację kredytową zauważymy, że w 19 roku do spłaty pozostanie ok 232 tys złotych. Zatem możemy spłacić kredyt z góry i dostać do ręki jeszcze 35 000zł.  Zrealizowaliśmy cel i zarobiliśmy.  Ale czy na pewno opłaca się burzyć oszczędności by spłacić z góry kredyt. Nie! Bo kwota, którą zgromadziliśmy generuje teraz roczny przychód na poziomie 9,5%*253 000zł= 25365zł. Raty kredytu za cały rok wynoszą 2400*12=28800, a za 3 lata oszczędności urosną do blisko 332 000zł.  Policzmy więc roczny zysk od 22 roku: 332 000*9,5%=31540zł  Nie trzeba być wybitnym matematykiem, żeby zauważyć, że od teraz przestajemy pracować na nasze pieniądze, bo to one pracują na nas. Co roku spłacamy raty kredytu mając 332 000zł na koncie, które wciąż zarabiają (w mniejszym tempie, ale wciąż dodatnim).

Popularność kredytów

businesswoman-840622__180Choć daleko nam jeszcze do przyzwyczajeń obywateli ze starej 15tki krajów należących do UE to i w  Polsce kredyt jest od kilku lat najbardziej popularnym sposobem na realizację planów i zamierzeń przeciętnego Kowalskiego.  Nasze pensje ciągle rosną, ale też coraz szybciej rosną nasze wydatki – to sprawia, że szukamy alternatywnych sposobów na załatanie naszych dziur w budżecie domowym. Po boomie na kredyty hipoteczne, przyszedl boom na szybkie kredyty gotówkowe i nawet widmo światowego kryzysu nadciagajace nad Polskę nie jest w stanie odstraszyć nas od zaciągania kolejnych pożyczek. Tym bardziej, że banki wciąż prześcigają się w promocyjnych ofertach pożyczek (na dowód, dla emerytów, wydłużone okresy spłaty zobowiązań itp.),a współpraca z firmami doradztwa finansowego, pośredniczącymi w dystrybuowaniu ich produktów kwitnie – co dodatkowo, dzięki profesjonalizmowi doradców finansowych, napędza koniunkturę.  Już na chwile obecną połowę wydatków z naszych portfeli stanowią zobowiązania wobec banków i instytucji finansowych. Wartość kredytów hipotecznych osiągnie w tym roku kwotę ok. 40 mld zł (prognoza ZBP), a zdaniem Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową wartość zadłużenia z tytułu kredytów konsumpcyjnych może przekroczyć w 2012 r. 170 mld zł, o 40 proc. więcej niż obecnie. Dodatkowe pieniądze z banków przeznaczamy na bardzo różne cele, a głównym motywem decyzji pożyczkobiorcy jest tani kredyt i szybko dostępne środki pieniężne. Jest to zdecydowanie lepsza metoda na zakup dóbr konsumpcyjnych, niż realizowanie marzeń dopiero po kilku, kilkunastu latach oszczędzania, jak to miało miejsce w przypadku naszych dziadków. Mimo tak dużego zadłużenia naszego społeczeństwa, Polska tak naprawdę dopiero raczkuje, jeśli chodzi o wyniki sprzedaży kredytów. Obywatele krajów Europy Zachodniej mają w tej materii o wiele większe doświadczenie. Nasz udział w europejskim rynku sprzedaży kredytów w porównaniu z Włochami, Hiszpanią, Francją czy Wielką Brytanią jest mikroskopijny. Z roku na rok dystans ten jednak maleje, a jeżeli światowy kryzys ominie jednak Polskę, jest wielce prawdopodobne, że nasi rodacy bedą powiekszać w szybkim tempie swoje zadłużenie. Na uwagę przyszłych kredytobiorców zasługuje fakt, że kredyty znów są tańsze. Według analityków finansowych w drugiej połowie roku ma sie również poprawić sytuacja na rynku mieszkaniowym.  Również obecna sytuacja w naszym kraju, biorąc pod uwagę strukturę zadłużenia, jest stabilna i nie rodzi obaw. Niewielki odsetek złych kredytów to dobra wiadomość dla banków, których strategie działania opierają się na tych wynikach. To prowadzi do prawidłowych metod oceny własnego ryzyka związanego ze wzbogacaniem oferty kredytowej i poszerzaniem grona kredytobiorców.

Chwilówki przez Internet

euro-227744__180Ubożenie społeczeństwa oraz coraz ostrzejsze kryteria przyznawania kredytów gotówkowych przez banki komercyjne sprawiły, że w Polsce pojawiło się kilkanaście firm oferujących chwilówki przez Internet. I wszystko wskazuje na to, że produkty tych instytucji są bardzo pożądane przez Polaków.  Zazwyczaj chwilówki przez Internet są udzielane na okres do 30 dni, w kwocie do 2500PLN. Firmy stosują jednak pewne ograniczenia, pierwsza pożyczka nie jest większa niż 500-600 zł. Aby zaciągnąć wyższą chwilówkę, trzeba zbudować sobie wiarygodność, spłacając wcześniejsze zobowiązania w danej firmie.  Chwilówki to pożyczki na wysoki procent, udzielane przez instytucje, które nie są bankami. Warto podkreślić, że nie są to kredyty, których udzielić mogą tylko banki, tylko usługa parabankowa, w bardzo małym stopniu regulowana przez polskie prawo. Władze pracują nad pewnymi ograniczeniami, jak maksymalny koszt na poziomie 30%, jednak nie wydaje się, aby rząd miał tyle determinacji, by wprowadzić te obostrzenia.  Firmy chwilówkowe udzielające pożyczek tylko przez Internet weryfikują swoich klientów na kilka sposobów. Przeważnie  potencjalny pożyczkobiorca jest sprawdzany w bazie BIG, BIK, Krajowym Rejestrze Długów lub innym spisie dłużników. Każda firma ma swoje procedury, nie wszystkie sprawdzają klientów w najpopularniejszym BIK-u. I właśnie dlatego, figurowanie w Biurze Informacji Kredytowej wcale nie przekreśla szans na chwilówkę. Warto tutaj podkreślić, że nie każda osoba starająca się o chwilówkę otrzyma pożyczkę. Firmy odrzucają 50% – 90% aplikacji.  Ale za udzielenie takiej niepewnej chwilówki firmy każą sobie słono płacić. Nawet kilkadziesiąt procent w skali miesiąca.  Są też dobre wiadomości dla tych, który zadłużają się sporadycznie. W kilku firmach można otrzymać pierwszy kredyt za zero złotych, czyli po miesiącu oddaje się tyle samo, ile się pożyczyło.  Biznes chwilówkowy w polskim Internecie pojawił się kilkanaście miesięcy temu, po tym czasie na rynku jest już kilkunastu graczy. Wszystko wskazuje na to, że jest jeszcze miejsce na nowe firmy.

Kredyt w walucie

euro-948007__180W chwili obecnej kredyty hipoteczne znowu zaczynają być znaczącym źródłem finansowania zakupu nieruchomości. Banki poluzowały politykę przyznawania kredytów, a statystyczny Kowalski zastanawia się, w jakiej walucie wziąć kredyt, aby jak najwięcej zyskać i jak najmniej stracić.  Wyjaśnijmy najpierw, czym jest kredyt hipoteczny.  Kredy hipoteczny, są to pieniądze pożyczone nam przez bank na okres długoterminowy. Pieniądze przekazane są na budowę bądź zakup nieruchomości. Banki w Polsce dają nam możliwość pobrania kredytu w walucie polskiej bądź obcej. Najczęściej jeśli decydujemy się na walutę obcą, wybieramy franka szwajcarskiego, chociaż ostatnio modne stały się kredyty w euro. Miesięczne spłaty w przypadku tego kredytu mogą być nawet o kilkaset złotych niższe niż w przypadku gdybyśmy wzięli kredyt w złotówkach, jednakże w przypadku kredytu walutowego jesteśmy obciążeni ryzykiem związanych z kursem walut, a on lubi czasem zaskoczyć. Frank szwajcarski jest w miarę stabilną walutą, ale w okresie kryzysu finansowego, nawet najbardziej stabilna waluta może sporo się osłabić lub wzmocnić. Zawsze  też, jeśli weźmiemy kredyt możemy go później przewalutować, jednakże zabieg ten obciążony jest również dość wysokimi kosztami.  Wybór odnośnie waluty naszego kredytu, należy chyba do największych dylematów każdego kredytobiorcy. Prześledźmy zalety i wady obu walut. Zaletą franka szwajcarskiego, jest to iż kredyt w tej walucie jest niżej oprocentowany, co dla nas jest bardzo ważne, ponieważ związane jest ono ze spłacaniem niższej raty miesięcznej. Minusem jest ryzyko finansowe, które  ostatnim czasie jest narażone na dość duże i nieoczekiwane wahania. Kredyt we frankach zwracamy w złotówkach, więc każdego miesiąca, stała rata jest przeliczna na franki, każdego miesiąca rata spłaty może być inna. Od jakiegoś czasu główny bank szwajcarski utrzymuje stopy procentowe na bardzo niskim poziomie, co zredukowało wpływ wzrostu kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki.  Do plusów kredytu hipotecznego pobranego w polskich złotówkach, zalicza się to, iż spłacamy kredyt w takiej walucie w jakiej otrzymujemy miesięczne dochody. Minusem natomiast jest to, iż kredyty w złotówce są wyżej oprocentowane (nawet biorąc pod uwagę program rodzina na swoim), więc jest to droższy kredyt. Z tego co zostało zaprezentowane, można wyciągnąć wniosek, iż każda waluta posiada swoje wady i zalety, jednakże tańszy w spłacie okazuje się kredyt we frankach szwajcarskich, jednak te osoby, które chcą mieć święty spokój i nie chcą być narażone na wahania kursowe walut są w stanie zapłacić więcej i spłacać kredyt w naszych złotówkach.  Zaprezentujmy przykład porównujący kredyt w obu tych walutach. Załóżmy, że zaciągamy kredyt w wysokości 200 000 zł na 30 lat. Oprocentowanie dla kredytu złotówkowego wynosi 5,5%, natomiast dla franka 3,5 %. Przyjmując stały kurs franka szwajcarskiego, równy kursowi kupna 2,79 zł oraz sprzedaży 2,84 zł, okazuje się, iż podczas tych 30 lat, spłacając kredyt w złotówkach bank otrzyma od nas odsetki równe 209 000 złotych, natomiast we frankach odsetki wyniosłyby 126 000 złotych, różnica zatem sięga aż 83 000 złotych, dlatego większość osób decyduje się na pobranie kredytu we frankach. Patrząc z perspektywy miesięcznej raty, w złotówkach będziemy spłacać 1140 zł natomiast we frankach 920 złotych. Różnica kosztów miesięcznych wynosi aż 220 złotych.  Wszelkie aspekty skłaniają nas ku temu, ażeby brać kredyt we frankach szwajcarskich, jednakże w uwagi na obecny kryzys finansowy, ta decyzja powinna być bardzo gruntownie przemyślana, w najlepszym wypadku  powinniśmy poradzić się specjalisty. Ostatnie sondaże donoszą, iż kredyt we frankach może być droższy od złotówkowego ze względu na wahania franka szwajcarskiego. Specjaliści jednak uspokajają, sądząc że w najgorszym wypadku rata kredytu we frankach szwajcarskich może się zrównać z ratą w złotówkach.

Porównanie ofert kredytowych

capital-81820__180Wiele portali oferuje nam porównywarki kredytów. Dla kogo zostały one stworzone? Jaka porównywarka jest dla nas najdogodniejsza? Co jest lepsze – rozmowa z doradcą czy samodzielne porównanie ofert?  Porównywarka kredytów została stworzona by uprościć nam życie. Obliczanie wielkości rat czy odsetek to nie jest fizyka kwantowa. Wystarczy poczytać i poduczyć się trochę z matematyki finansowej. Zajmie to Ci maksymalnie godzinę. Nie jest to dużo, ani nie jest to mało. Pytanie brzmi – czy chcesz poświęcić godzinę swojego czasu na naukę czegoś, co przyda Ci się raz w życiu? Dla osób, które nie chcą powstały porównywarki. Dzięki niej porównasz wszystkie najważniejsze oferty w przeciągu 8 do 10 minut.  Nie należy korzystać z kalkulatorów kredytowych ani porównywarek zamieszczonych na oficjalnych stronach banków. Aplikacje zawarte na niezależnych stronach dają nam pewność co do obiektywnych i prawidłowych danych. Idealna porównywarka to taka, w której sami podajemy wszystkie dane liczbowe. Wtedy wiemy, że nie zostają przed nami ukryte żadne dodatkowe opłaty. Dane liczbowe bez problemu znajdziemy w ofertach i katalogach banków.  „A nie da się tego ominąć po prostu spotykając się z doradcą?” Chcesz właśnie podjąć decyzję na długie lata. Dobrze się do niej przygotuj. Polecam taką strategię. Najpierw porównaj kredyty w internecie. Nic Cie to nie kosztuje. Potem umów się z doradcą. Dzięki temu będziesz wiedział czy trafiłeś na osobę kompetentną. Po spotkaniu przejrzyj ofertę zaproponowaną przez doradcę i przelicz ją w kalkulatorze kredytowym. Uzyskasz dużo ważnych informacji – wielkości rat, koszt kredytu itp. Będziesz gotowy do podjęcia decyzji.