Historia BIK

business-257880__180BIK – te trzy literki u wielu osób wywołują strach, traktowane są jak piętno, którym można być zaznaczonym na wieczność. Tymczasem w rejestrach Biura Informacji Kredytowej znajduje się większość Polaków, bo odnotowywane są tam nawet zapytania o kredyt czy kartę kredytową.  Kłopotem jest natomiast znalezienie się na „czarnej liście”, na której można się znaleźć, mając coś na sumieniu w zakresie nieterminowej spłaty zobowiązań i to tylko na określony czas.  BIK oficjalnie zaczął funkcjonować w 2001 roku. Stanowi bazę, w której odnotowywane są wszelkie przejawy „aktywności kredytowej” danej osoby – np. zaciągnięte kredyty, posiadane karty kredytowe, złożone wnioski czy zapytania o kredyt. Na koncie każdej osoby zapisywane są też informacje o terminowości spłat zobowiązań (czy były płacone w terminie, jakie duże były opóźnienia itp.). Wszystko to przeliczane jest na punkty a ich liczba ma wpływ na ocenę wiarygodności klienta. Im punktów jest więcej, tym ryzyko udzielenia kredytu takiej osobie jest niższe, tym chętniej banki godzą się na dodatkowe bonusy dla takiej osoby.  Wpis na „czarną listę” BIK, to główna przeszkoda w uzyskaniu kolejnego kredytu, np. konsolidacyjnego, który ułatwiłby spłatę zobowiązań. Warto więc sprawdzić czy na niej jesteśmy, dowiedzieć się jaka jest nasza „historia” w BIK-u.  Zupełnie inne dane gromadzone są w Krajowym Rejestrze Długów. Tutaj trafiają informacje o osobach i firmach nie wywiązujących się ze swoich zobowiązań, nie tylko wobec firm, ale i osób prywatnych. O zgromadzone tutaj dane pytają nie tylko banki, ale i firmy, samorządy, różne instytucje chcące ocenić wiarygodność danej osoby, firmy.  Korzystając z usług KRD można zapobiec wyłudzeniu kredytu na swoje nazwisko, być ostrzeżonym o kłopotach finansowych swego pracodawcy, sprawdzić wiarygodność firmy, w której chcemy kupić mieszkanie, samochód, wykupić wakacyjny wyjazd.

Chwilówki przez Internet

euro-227744__180Ubożenie społeczeństwa oraz coraz ostrzejsze kryteria przyznawania kredytów gotówkowych przez banki komercyjne sprawiły, że w Polsce pojawiło się kilkanaście firm oferujących chwilówki przez Internet. I wszystko wskazuje na to, że produkty tych instytucji są bardzo pożądane przez Polaków.  Zazwyczaj chwilówki przez Internet są udzielane na okres do 30 dni, w kwocie do 2500PLN. Firmy stosują jednak pewne ograniczenia, pierwsza pożyczka nie jest większa niż 500-600 zł. Aby zaciągnąć wyższą chwilówkę, trzeba zbudować sobie wiarygodność, spłacając wcześniejsze zobowiązania w danej firmie.  Chwilówki to pożyczki na wysoki procent, udzielane przez instytucje, które nie są bankami. Warto podkreślić, że nie są to kredyty, których udzielić mogą tylko banki, tylko usługa parabankowa, w bardzo małym stopniu regulowana przez polskie prawo. Władze pracują nad pewnymi ograniczeniami, jak maksymalny koszt na poziomie 30%, jednak nie wydaje się, aby rząd miał tyle determinacji, by wprowadzić te obostrzenia.  Firmy chwilówkowe udzielające pożyczek tylko przez Internet weryfikują swoich klientów na kilka sposobów. Przeważnie  potencjalny pożyczkobiorca jest sprawdzany w bazie BIG, BIK, Krajowym Rejestrze Długów lub innym spisie dłużników. Każda firma ma swoje procedury, nie wszystkie sprawdzają klientów w najpopularniejszym BIK-u. I właśnie dlatego, figurowanie w Biurze Informacji Kredytowej wcale nie przekreśla szans na chwilówkę. Warto tutaj podkreślić, że nie każda osoba starająca się o chwilówkę otrzyma pożyczkę. Firmy odrzucają 50% – 90% aplikacji.  Ale za udzielenie takiej niepewnej chwilówki firmy każą sobie słono płacić. Nawet kilkadziesiąt procent w skali miesiąca.  Są też dobre wiadomości dla tych, który zadłużają się sporadycznie. W kilku firmach można otrzymać pierwszy kredyt za zero złotych, czyli po miesiącu oddaje się tyle samo, ile się pożyczyło.  Biznes chwilówkowy w polskim Internecie pojawił się kilkanaście miesięcy temu, po tym czasie na rynku jest już kilkunastu graczy. Wszystko wskazuje na to, że jest jeszcze miejsce na nowe firmy.